Ślubna sesja plenerowa Agnieszki i Artura miała miejsce na początku listopada i był to chyba jeden z ładniejszych dni ubiegłorocznej kapryśnej jesieni. Warunki na zdjęcia doskonałe… Mając ciągle w pamięci atak zimy z połowy października, ten słoneczny dzień przedstawiał się naprawdę wyjątkowo. Nie rozpieszczała, jak to w listopadzie, jedynie temperatura i tutaj słowa uznania dla Młodej Pary, a szczególnie dla Agnieszki, która w tych warunkach dzielnie dawała radę w stroju zgoła nie jesienno/zimowym, podczas gdy ja robiłem zdjęcia ubrany w zimową kurtkę ;)













Lubię taką kolorystykę. Gratuluję ciekawego portfolio.
Fajne zdjęcia. Może kiedyś też uda mi się takie zrobić. Pozdrawiam